ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 576 ]     

▪ MEDITATIO MORTALIS ▪ № 194 ▫Komplementarność Kobiety i Mężczyzny▫


m. b. drozd
_


meditatio № 194 ▫ Jedność i Jedyność - komplementarność Kobiety i Mężczyzny ▫



część 2, ostatnia
_


Stworzenie z niczego przez Boga kieruje człowieka ku swemu Stwórcy: „Niespokojne jest serce ludzkie, póki nie spocznie w Bogu” (św. Augustyn. Wyznania I, 1). Spośród wszystkich stworzeń tylko człowiek jest na Niego otwarty. To On postanowił wynieść ludzi do „udziału w swoim życiu” i wyposażył ich w poczucie tęsknoty za metafizyką, tęsknoty za „Rajem utraconym”, tęsknoty za Osobą.

Wszystko, co Bóg uczynił było bardzo dobre (por. Rdz 1, 31). Przy całej swojej duchowej samotności, przy całej jedyności i niepowtarzalności właściwej osobie, człowiek ukonstytuowany jest przez ciało jako «ten» lub «ta». Kobiecość odnajduje siebie w obliczu męskości, a męskość potwierdza się przez kobiecość. Płciowe rozróżnienie pozwala człowiekowi doświadczyć swej jedności i jedyności.

Skąd więc wzięła się cicha rywalizacja męsko-damska, prawie uświęcona wielowiekową tradycją? Zrodziła się z lęku przed odmiennością, postrzeganą jako brak równości; z braku zachwytu nad tajemnicą daru płci i nad pięknem człowieka - mężczyzny i kobiety. A przecież każda płeć posiada istotne i niepowtarzalne cechy, które ją charakteryzują. Istota ludzka naprawdę jest fenomenem w skali całego Wszechświata.

┘┌

Doświadczenie Adama i Ewy wcale nie jest nam obce. Jest nam bliższe niż myślimy. Bo gdy samotny Adam cieszy się obecnością Najwyższego, poznaje rośliny i zwierzęta Ogrodu Eden, odkrywa siebie, a mimo to czegoś lub raczej kogoś mu brakuje…, to czy nie przypomina kogoś z nas, kto mimo radości podziwiania wieczornego zachodu słońca, jest smutny, gdy nie może tego dzielić z ukochaną osobą?

To po prostu niewiarygodne! A jednak możliwe! Człowiek może wytrzymać tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najgorsza udręka, najcięższa tortura. Tym mężczyznom i tym kobietom, których spotkała samotność, dotkliwie dawała się we znaki. I oni mieli poczucie, ze nie liczą się dla nikogo.

▫▫▫

Mężczyzna uczyni wszystko dla kobiety,
którą niegdyś kochał, nigdy jednak nie zakocha się w niej powtórnie.
Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre,
ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie.
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie,
bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.
Tylko małomówny,
przystojny mężczyzna posiada dla kobiety czar zagadkowości.
Tylko małomówna, piękna kobieta zaciekawia mężczyznę aż do szału.
Kobiety lubią milczących mężczyzn. Myślą, ze oni je słuchają.
Kobieta lepiej rozumie dziecko niż mężczyzna,
ale psychicznie mężczyzna jest bardziej podobny do dziecka.
Kobiety obdarzone są niezawodnym instynktem,
dzięki któremu natychmiast wiedzą,
kiedy dany mężczyzna traci dla nich głowę.

▫▫▫

Co sprawia, ze właśnie ta kobieta i właśnie ten mężczyzna chcą się do siebie zbliżyć? Co sprawia, ze budzi się w nich pożądanie? To tajemnica. Kiedy ich pożądanie jest jeszcze niczym nie skalane, przeżywają każdą sekundę z namaszczeniem, w pełni świadomi, wyczekując najbardziej dogodnej chwili, by przyjąć błogosławiony dar losu. Ci którzy zaznali takiego pożądania "w stanie czystym", nie przyśpieszają pochopnie biegu wypadków. Wiedzą, ze to, co nieuniknione, nadejdzie, ze to stać się musi, zawsze znajdzie sposób, by zaistnieć. A kiedy ten moment nadchodzi, nie wahają się, nie tracą okazji, nie pozwalają umknąć ani jednej cudownej chwili, potrafią uszanować doniosłość każdej sekundy.

O fenomenie ‘płci’ Jan Paweł II często wypowiadał się i też, z całą mocą, bronił ontologicznej równości niewiasty z mężczyzną. Oto fragment listu do kobiet: „W stworzenie kobiety została wpisana od samego początku zasada pomocy: pomocy - należy to podkreślić - która nie ma być jednostronna, ale wzajemna. Kobieta jest dopełnieniem mężczyzny, tak jak mężczyzna jest dopełnieniem kobiety: kobieta i mężczyzna są komplementarni. Kobiecość realizuje człowieczeństwo w takim samym stopniu jak męskość, ale w sposób odmienny i komplementarny”.

┘┌

My, mężczyźni, bardzo często obrażamy kobiety, szczególnie takim uogólnieniem, ze np.: „myślenie, tworzenie pojęć jest czymś wyłącznie męskim, nie kobiecym”.

Kobieta przybywa z krainy milczenia i zachowuje się, jakby zamieszkała w obcym kraju, którego języka musi się wyuczyć: nigdy nie staje się on jej własną mową. By wyrazić siebie, musi posłużyć się pojęciami, które w nikłym stopniu oddają rzeczywistość, ponieważ przynależą do mężczyzn. Kobieta próbuje wytłumaczyć, nigdy jednak jej się nie udaje. Właśnie dlatego mężczyzna nie potrafi zrozumieć kobiety. Właśnie dlatego!

Pogoń za kimś, kto określi istotę jej samej - oto, co kładzie się cieniem na kobiecym przeznaczeniu: powiedz, co jest we mnie, ja o tym nie umiem mówić … Odwieczne poddaństwo, odwieczna nienawiść i rezygnacja … Przyszedł już czas, aby mężczyźni chcieli zrozumieć kobiety. Kobiety niczego innego nie domagają się, tylko zrozumienia, bo zrozumieniu zawiera się wszystko. Nikt nie potrafi kłamać, nikt nie potrafi niczego ukryć, jeśli patrzy komuś prosto w oczy. A każda kobieta posiadająca choć odrobinę wrażliwości potrafi czytać z oczu zakochanego mężczyzny. Nawet jeśli przejawy tej miłości bywają czasem absurdalne.

▫▫▫

Nic tak nie wzrusza mężczyzny,
jak łzy kobiety, którą kochać zaczyna, i nic nie drażni go tak,
jak łzy kobiety, którą kochać przestaje.
Słyszałem, ze kobiety potrafią kochać mężczyzn nawet za ich wady.
Do wszystkich kobiet mów tak, jakbyś je kochał,
a do wszystkich mężczyzn tak, jakby cię nudzili.
Mężczyzn możesz analizować, kobiety tylko podziwiać.
Kobieta nie znosi zazdrosnego mężczyzny, którego nie kocha,
ale wścieka się, gdy mężczyzna którego kocha nie jest zazdrosny.
Nie ma kobiet niezrozumiałych, są tylko mężczyźni niedomyślni.
Miłość kobiety uczyni z mężczyzny anioła,
miłość zaś mężczyzny - uczyni z niej męczennicę.

▫▫▫

Bóg stworzył istotę mężczyźnie równą, choć od niego różną i właśnie dlatego przeznaczoną do wzajemnego uzupełniania się, czyli do komplementarności. A dowodem na to jest choćby nasze poczucie wstydu (chronimy przed pożądliwymi spojrzeniami to, co służyć ma budowaniu świętej wspólnoty kochających się osób i może nadal służyć, mimo Upadku w Ogrodzie). Bronimy tym samym naszej godności osobowej, przypominając wszystkim wokół, ze jesteśmy stworzeni do miłości, do osobowego szacunku, a nie seksualnego wykorzystania i upodlenia. Mówimy językiem naszych zachowań: „Traktujcie nas całościowo, osobowo, bo nasze ciała są wyrazem naszego ducha. Nie są tylko jego dodatkiem”. Mówimy też sobie samym: „Prezentuj się godnie, bo całym sobą masz oddać się drugiej osobie – Bogu i współmałżonkowi. Dbaj o swoje ciało i ducha zarazem, bo jesteś ucieleśnionym duchem czy uduchowionym ciałem, więc cokolwiek robisz z ciałem ma znaczenie dla ducha i odwrotnie”.

A „dodatkową”, absolutnie fascynującą nobilitacją naszych ciał zajął się już „osobiście” sam Bóg, gdy Wcielił się pewnej pięknej nocy, a innej pięknej nocy w tym Ciele Zmartwychwstał. Oddając siebie Ojcu w tym Ciele nas Odkupił i zdecydował, ze w zasadzie to Ciało warto nam zostawić na pamiątkę… Czy mamy jeszcze jakieś inne życzenia odnośnie naszych ciał? Jeśli tak, to bardzo proszę: podobno nasze ciała pójdą w Jego ślady.


[ 17. o7. 2o11 ]

_ __ ___ ____ _____ ______ ____________ _________________ cum Deo


moisey b. drozd
2011-07-17


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.


Zastanawiam się czy lekarstwem na poczucie osamotnienia jest zawsze komplementarna nam osoba płci przeciwnej? Może istnieją osoby, które zawsze bedą odczuwały wyobcowanie, nawet wtedy, gdy przy boku jest Ktoś, kto dzieli widok, niezważających na swe osamotnienie, słońca i księżyca. Może niektórzy noszą w sobie samotność, tęsknotę, brak, jakąś przepaść. Czasami skłaniającą do melancholii, ale też stanowiącą silny, wewnętrzny imperatyw stałych, poszukiwań. Celu, sensu. Boga. Pozdrawiam serdecznie. Cum Deo!
Podpis: aga     e-mail:
Dodano: 2011-07-18 14:13:23  



Tematy, które Autor podejmuje są nie tylko potrzebne, ale istotne dla zrozumienia relacji kobieta-mężczyzna. Podoba mi się to, że ksiądz pisze, iż powinna być doceniana kobieta w kościele. Cum Deo.
Podpis: Paulina     e-mail:
Dodano: 2011-07-18 14:34:27  



1. Odpowiadam: jedna osoba dla drugiej jest uzupełnieniem i ubogaceniem. Jeśli liczymy na to, że będzie tylko lekarstwem, to to podejście jest trochę egoistyczne. A osamotnienie? Człowiek może być samotny i nie osamotniony, i odwrotnie: nie samotny a osamotniony. To szeroki temat. 2. Występujące pomiędzy mężczyzną a kobietą pewne różnice w funkcjonowaniu nie powodują, że kobiecość i męskość to dwa rozłączne się modele płciowe. W każdym człowieku, choć w różnym nasileniu, obecne są jednocześnie obydwa współistniejące aspekty osobowości. Zapewniają nam one nie tylko zdolność do komplementarności w relacjach, ale są nam w jednakowym stopniu potrzebne i to właśnie dzięki nim nasza osobowość i możliwości zachowań są tak bogate. Damsko-męska osobowość jest przez to jednocześnie silna i delikatna, niezależna i pełna współczucia, racjonalna i intuicyjna; w zależności od potrzeby będzie przyjmowała takie zachowania i dawała wyraz takim uczuciom, które najbardziej odpowiadają danej sytuacji i które dadzą efekt najbardziej zbliżony do oczekiwanego. Żaden z aspektów płci nie jest lepszy ani gorszy, każdy powstał w określonym celu i jest potrzebny do pełnego funkcjonowania. Ostatecznie, pomimo pewnych dominacji cech, kształtowanych w naszej naturze w odpowiedzi na określone zapotrzebowanie związane z pełnionymi rolami we wzajemnych relacjach nie różnimy się aż tak bardzo. Możemy tego doświadczyć, przywracając do życia, pielęgnując w sobie te cechy, które uznane niby za sprzeczne z naszą płcią były zaniedbywane lub nawet dyskryminowane od dzieciństwa. Nasza męskość i kobiecość nie tylko na tym nie ucierpią, lecz doznając uzupełnienia pokażą swoją prawdziwą siłę. Akceptujące swoją męskość kobiety oraz pogodzeni ze swą kobiecością mężczyźni działają w życiu o wiele rozsądniej i lepiej rozumieją otaczający ich świat, potrafią adekwatniej na niego wpływać i sprawniej oraz pełniej realizować w nim przyjęte przez siebie cele. Jedność myśli i uczuć, woli i działań to cechy osób dojrzałych, potrafiących dokonać właściwej oceny rzeczywistości i decydować, co należy w niej zmienić
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2011-07-18 20:32:20  



Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2267445