ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 71 ]     

~ DOKĄD IŚĆ MAM ...~


***

- dokąd iść mam … [ moisey b. drozd ]
_ __ ___ ____ _____ ______ _______ ________


dokąd iść mam
tak mi smutno Panie
gorycz mnie zjada
bo to co „święte”
jest trąbą nadętą

czułem zmartwychwstanie
dziecięcym zachwytem
głaskaniem zbóż
rękoma Ojca
na szyngórowym polu

ta Pascha w Cierzniach
zapachem głosu Mamy
altu cerkiewnego
co czystość tercji broni
jak własnego dziecka
jak wygnanej z gór
ukraińskiej doli i niedoli



to właśnie było
Twoje Zmartwychwstanie
opowiadały mi
Słońce i Anioły
szarpnięte z marzeń
z zapachu konwalii
z niezjedzonych jajek
z chrzanem na talerzu

dokąd iść mam
tak mi smutno Panie

Zmartwychwstałeś sam
w ludzkim osamotnieniu
nie wyrzekłeś do mnie nic
pogoń Swe Anioły
niech w moim ogródku
obudzą się wreszcie
i anielską trąbą
oznajmią Żeś wstał już


dokąd iść mam
tak mi smutno Panie
bo ludzie się bawią
Twoim Zmartwychwstaniem


23.04.2009



***

- Ogród Oliwny [ moisey b. drozd ]
_ __ ___ ____ _____ ______ _______



w Ogrodzie Oliwnym nie było Aniołów

zostałeś Sam jak dusza w człowieku

kolory świata Streszczałeś w czerwieni

dnia następnego okryto Cię zbrodnią



w Ogrodzie Oliwnym Bóg zapłakał śmiercią

wszystko zamilkło na ziemi i w niebie

cisza i Kielich okryły Twą duszę

Bóg został w Bogu a człowiek w człowieku



w Ogrodzie Oliwnym Człowiek walczył z Bogiem

kto będzie silniejszy i zmieni los rzeczy


Chrystusie mój smutny nie poznałem Ciebie ?


nawet po ludzku nie umieli Cię zabić




23.04.2009 *

( * nawet już data przestaje dla mnie mieć znaczenie )

_ __ ___ ____ _____ ______ _______ ________ __________



Jan Twardowski - poezja


***
- Baranku wielkanocny
_ __ ___ ____ _____ ______


Baranku wielkanocny coś wybiegi z rozpaczy
z paskudnego kąta
z tego co po ludzku się nie udało
prawda ze trzeba stać się bezradnym
by nielogiczne się stało
Baranku wielkanocny coś wybiegł czysty
z popiołu
prawda ze trzeba dostać pałą
by wierzyć znowu

1982


***
- być niezauważonym
_ __ ___ ____ _____ ______


Być nie zauważonym by spotkać się z Tobą
nie czytanym zbytecznym
właśnie byle jakim
przekreślonym do końca nonszalancją ręki
aromatem nie mocnym jeszcze nie poznanym
tuż pomiędzy goździkiem pieprzem i migdałem
fotografią nieważną bo niedokąpaną
liryzmem co się siebie coraz więcej wstydzi
książką którą się kładzie wciąż jedną na drugiej
jabłkiem po gruszce zawsze trochę kwaśnym
rakiem trzymanym w koszu z pokrzywami
włosami co odchodzą jak myszy po cichu
szczygłem co chciał przyfrunąć lecz umarł wysoko
z ogonem tak leciutkim ze ponad rozpaczą
biedronką zapomnianą gdy przechodzą żuki
świętym któremu w czas remontu utrącono głowę
niech będzie niewidzialnym skoro stał się dobrym

1982

_ __ ___ ____ _____ ______ _______ _______ ________


moisey b. drozd
2009-04-24


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.



Nie ma jeszcze komentarzy. Może Ty dodasz swój?




Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2282463