ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 567 ]     

▪ MEDITATIO MORTALIS ▪ № 188 'Na początku' cz. 8


m. b. drozd
_

meditatio № 188 - ' Na początku ' cz. 8



część 8
_


„Nigdy nie znałem myślącego człowieka, który nie wierzył w Boga”

- Albert Einstein


Pragnąc zakończyć to krótkie rozważanie o stworzeniu świata, podsumuję to w ten sposób, iż przedstawię schemat stworzenia z końcową refleksją o Biblii i nauce. Po tym podsumowaniu rozważę to, co obiecałem, mianowicie słowo ‘o kobiecie’.

▫ ▫ ▫


Schemat stworzenia

1. Dzień pierwszy – Stworzenie światła i oddzielenie go od ciemności;
2. Dzień drugi – Stworzenie sklepienia niebieskiego oddzielającego wody górne od dolnych;
3. Dzień trzeci – Stworzenie lądu i roślinności;
4. Dzień czwarty – Stworzenie Słońca, Księżyca i gwiazd;
5. Dzień piąty – Stworzenie zwierząt wodnych i latających;
6. Dzień szósty – Stworzenie zwierząt lądowych i człowieka;
7. Dzień siódmy - Liczenie tego dnia do aktu stworzenia uzależnione jest od używanych tekstów biblijnych. Tłumaczenia opierające się na Septuagincie (zwłaszcza katolickie) ten dzień traktują wyłącznie jako dzień odpoczynku uznając ‘Dzień szósty’ jako ostatni. W pozostałych tłumaczeniach opartych na tekstach masoreckich ‘Dzień siódmy’ jest dniem ukończenia dzieła stworzenia przez Boga.

▫ ▫ ▫


Między Biblią a nauką: czy teorie o stworzeniu da się pogodzić?

W biblijnej Księdze Rodzaju opisany został początek świata. Stworzył go Bóg, stworzył go z miłości, a najdoskonalszym boskim stworzeniem był człowiek. Z kolei teorie naukowe mówią nam o tym, ze Ziemia, nasza galaktyka i cały Wszechświat powstały na skutek Wielkiego Wybuchu.

Choć początkowo wydaje się, ze te teorie są zupełnie różne, jednak po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, ze mają wiele wspólnego. Na przykład zapis w Księdze Rodzaju i naukowa analiza kolejności pojawiania się poszczególnych elementów środowiska ziemskiego są takie same. Owszem z naukowego punktu widzenia współczesny wygląd ziemi i wszystkich stworzeń ukształtował się na drodze ewolucji i trwał miliony lat, ale przecież nie wiemy ile znaczy pojęcie 'dzień' w Biblii. Nie należy go traktować dosłownie, ale jako pewien etap ewoluowania świata pod okiem doskonałego i kochającego Stwórcy.

Chcę tu jeszcze zauważyć, ze na świat i człowieka nie możemy patrzeć wyłącznie z perspektywy fizycznej i fizjologicznej. Obok ziemi, powietrza, gór, zwierząt itd. stworzone zostały także: uczucia, emocje, moralność - a te z pewnością nie powstały na drodze Wielkiego Wybuchu. Ktoś powie: „ale one są właściwe tylko człowiekowi”. Wydaje mi się, ze nie. Nawet zwierzęta mają pewne swoje przeżycia, które okazują. Można to łatwo zaobserwować u zwierząt udomowionych, oswojonych. To również skądś się wzięło.

Według mnie nic nie stoi na przeszkodzie, by pogodzić wymienione w temacie teorie. Wystarczy tylko mądrze na nie spojrzeć i nie uprzedzać się ani do nauki ani do religii.

Nie mogę nie przytoczyć słów genialnego człowieka, Alberta Einsteina, który przez kontemplację dzieła stworzenia - Wszechświata, poznał Stwórcę:

«„Im bardziej badamy, tym bardziej widzimy jak daleko jesteśmy od rzeczywistego zrozumienia tego wszystkiego i tym wyraźniej widzimy, iż w samym przyznaniu naszej niewiedzy i skończoności dostrzegamy istnienie Czegoś, jakiejś Mocy, Istoty, w której, i z powodu której żyjemy i poruszamy się, i mamy naszą istotę – pewnego Stwórcy jakimkolwiek imieniem Go nazywamy”. […] „Jeżeli istotnie stworzenie inteligentnych osób jest głównym celem Stwórcy Wszechświata, i jeżeli, jak to mamy powody przypuszczać, ludzkość jest obecnie Jego najwyższym tworem w tym kierunku, to okazja i odpowiedzialność pracy jako partnerzy Boga w Jego wielkim zadaniu są niemalże przytłaczające. Jaką szlachetniejszą ambicję można mieć niż współdziałanie ze swoim Twórcą w tym, by zamieszkany świat stał się lepszy?” […]

„To, jakie miejsce zajmujemy w planach Wielkiego Architekta i jak wiele przypisał On nam do wykonania, tego nie wiemy, lecz jeżeli nie wywiążemy się z nakazanego nam zadania jest dosyć oczywistym, iż część pracy pozostanie nie wykonana. Lecz z pewnością gdzieś w tych planach jest nasze miejsce, w przeciwnym wypadku nie mielibyśmy poczucia naszej własnej odpowiedzialności. Czysto materialistyczna filozofia jest dla mnie szczytem nieinteligencji”».


[c.d.n. - jutro będzie ostatnia część: ‘Zapomniane słowo o Kobiecie’]


[ 27. o6. 2o11 ]

_ __ ___ ____ _____ ______ ____________ _________________ cum Deo


moisey b. drozd
2011-06-28


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.



Nie ma jeszcze komentarzy. Może Ty dodasz swój?




Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2267441