ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 73 ]     

~ EGO SUM VIA ET VERITAS ET VITAE ~ Ja Jestem drogą, prawdą i życiem


refleksja o wieczności
_ __ ___ ____ _____ ______



“Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we mnie wierzcie!

W domu Ojca mego jest mieszkań wiele” [ Jan 14, 1-2 ].


Oto jedyne tak cudne i wypełnine pełnią nadziei słowa w całej historii świata i literatury światowej, które mówią, ze Bóg w Chrystusie zaprasza ludzkość do życia wiecznego! Żadna religia świata, nawet judaizm, nie mają takiej bliskiej i personalnej relacji do Stwórcy, jak wyznawcy Chrystusa. Żadna religia nie ma tak konkretnej perspektywy życia wiecznego, jaką Chrystus dał całemu światu i ludziom wszystkich miejsc i czasów (choć jest to największą tajemnicą świata).

I chociaż wiem o tym, mimo woli pojawia się we mnie Tomaszowy lęk i pytanie : „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” [ J 14, 4]. Kto z nas wie, gdzie idą ci, którzy umierają? To jest niewidoczne w ludzkim spojrzeniu. Do podziemia? Do raju? Do szeolu? Do wiecznego oczekiwania? W stan nirwany? W niebyt? W czarną i smutną nicość? W bezsens?

Apostołowie widzą tylko otchłań, a skąd mogą wiedzieć o jakimś Pomoście, o jakimś przejściu? Uczniowie nie rozumieją Jezusa, dlatego Jezus mówi im o swojej ontyczności, bytowości, tożsamości. Mówi im skąd Jest i Kim Jest. On Jest drogą. Droga nie jest „przetarta”… Dopiero jak odejdzie, otworzy im drogę, pomost do Ojca.

W dziejach świata założyciele innych religii uważali, ze mogą pokazywać drogę, zaś sami nie byli i nie nazwali się drogą (Budda, Zoroaster, Lao-tse). Drogi, które oni pokazywali, wiodły albo w nieznane, albo nie wychodziły ponad ten świat. Drogi ich prowadzą najwyżej w jakieś kosmiczne prawo, do mądrości zrównoważonemu Tao, albo razem z Mahometem prowadzą do raju, który jest rozmnażaniem, wielokrotnością ludzkich przyjemności. Nie prowadzą te drogi do „wewnętrznego mieszkania”, do Boskiego Serca Ojca. Tam prowadzi jedyna droga, która nie jest neutralną i przetartą ulicą, ale jest Kimś : JA JESTEM DROGĄ. Chrystus jest architektem pomostu między Bogiem a człowiekiem. Aby nim być, ten Ktoś, musi pochodzić od Boga i pochodzi od Boga, przychodząc z życia wiecznego : JA JESTEM ŻYCIEM, oznacza „życiem wprost”, a nie tylko kimś „żyjącym”, Kimś, kto jest źródłem wszelkiego życia i jego celem. I dlatego On jest PRAWDĄ. Kiedy wszystko, co przemija, odchodzi i zapada się w półprawdy czy kłamstwa, On stoi w światłości doskonałej rzeczywistości : jako Bóg, który wychodzi naprzeciw swojemu stworzeniu i prowadzi go za rękę, i jako Człowiek, który wie i wychodzi naprzeciw swojemu źródłu i swojemu celowi, którym jest Bóg.


był taki czas dziejów
_ __ ___ ____ _____ ______


Czegoż to Bóg nie musi wycierpieć od swego stworzenia? Pogardza ono Nim, pluje w Niego, ogłasza, ze umarł i że już Jego nie ma. Nikt nie powinien tak myśleć, ze Bóg tego nie odczuwa, ze nie pozwala, aby to uderzało w Jego serce.

Punktem kulminacyjnym interpretacji Boga przez Jezusa jest CZAS. W tym jedynym momencie dziejów zegar stanął, kiedy Syn na Krzyżu został opuszczony przez Ojca, kiedy wszystko pomiędzy niebem a ziemią stało się ciemnością i pustką. Bez wątpliwości, w tym momencie Jezus jest człowiekiem, który bierze na siebie grzech świata, a od podłości tego grzechu Bóg może tylko odwrócić się : „ ELI, ELI, LEMA SABACHTHANI ? ” – „Boże mój, Boże, czemuś Mnie opuścił ?” [Mt 27,46] – w agonii mówi Syn Boga. Ale czy Ten Bóg, który odwrócił się nie jest także Bogiem opuszczonym ? Jak dalece odkrywa Jezus swego Ojca, widać w każdym momencie Jego życia : tak w światłości Góry Przemienienia, jak i w mrokach Golgoty.

Dla chrześcijanina Jezus Chrystus jest drogą do Przestrzeni Osób Boga. Dla osób, które nie znają Chrystusa, ich sumienie i prawo serca ludzkiego jest drogą do tego samego Boga, gdyż jest On jedynym Panem Dziejów. Tych dróg do Boga jest tyle, ile było, jest i będzie osób ludzkich wszelkich miejsc i czasów dlatego, ze Jezus Chrystus jest Pomostem między Niebem a Ziemią.

Kto kroczy tą drogą, ma życie wieczne, zaś kto tak żyje, żyje w Prawdzie.

W tej Tajemnicy Wszechrzeczy, w tej Tajemnicy Zbawienia jest najbardziej

PRECYZYJNA LOGIKA BOGA : BOGA W CZŁOWIEKU I CZŁOWIEKA W BOGU.

______ _______ ________ _________
______ _______ ________ _________



Kościół Jezusa Chrystusa tradycji wschodniej ( prawosławny i kokatolicki ) przeżywa dziś Niedzielę Antypaschy, której obszarem refleksji jest osoba Apostoła Świętego Tomasza.

O Świętym Tomaszu Apostole mówi się czasem "niewierny Tomasz". Oczywiście nie oznacza to jakoby miał być niewierny Jezusowi. Miał tylko zwykłe ludzkie wątpliwości, czy rzeczywiście pozostali apostołowie ujrzeli zmartwychwstałego Jezusa: "Jeśli nie ujrzę na rękach jego przebicia gwoździami i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ i nie włożę ręki mojej w bok jego, nie uwierzę" (J 20, 24). Tę scenę często przedstawiano na obrazach.
_ __ ___ ____ _____ ______ _______ ________ _________ __________
_ __ ___ ____ _____ ______ _______ ________ _________ __________


post scriptum :

dla wytrwałych podaję więcej informacji o Apostole. Zapraszam


Święty Tomasz, Apostoł
_ __ ___ ____ _____ _______


"Jeśli nie włożę ręki..."

Teksty ewangeliczne w siedmiu miejscach poświęcają Tomaszowi Apostołowi łącznie 13 wierszy. Z innych ksiąg Pisma świętego, jedynie Dzieje Apostolskie wspominają o nim jeden raz.
Tomasz, zwany także Didymos, "Bliźniak", należał do ścisłego grona Dwunastu Apostołów. Ewangelie wspominają go, kiedy jest gotów pójść z Jezusem na śmierć (J 11, 16); w Wieczerniku podczas Ostatniej Wieczerzy (J 14, 5); osiem dni po zmartwychwstaniu, kiedy ze sceptycyzmem wkłada rękę w bok Jezusa (J 20, 19nn); nad Jeziorem Genezaret, gdy jest świadkiem cudownego połowu ryb po zmartwychwstaniu Jezusa (J 21, 2).

Osobą św. Tomasza Apostoła wyjątkowo zainteresowała się tradycja chrześcijańska. Pisze o nim wiele Euzebiusz z Cezarei, pierwszy historyk Kościoła, Rufin z Akwilei, św. Grzegorz z Nazjanzu, św. Ambroży, św. Hieronim i św. Paulin z Noli. Według ich relacji św. Tomasz miał głosić Ewangelię najpierw Partom (obecny Iran), a następnie w Indiach, gdzie też poniósł śmierć męczeńską w Kalamina w 67 r. Piszą o tym Klemens Aleksandryjski, Orygenes, Sokrates, Pseudo-Doroteusz, św. Ambroży, św. Grzegorz z Nazjanzu, św. Paulin i św. Hieronim. Tak też podaje o nim Martyrologium Rzymskie. Pochowano go w Mailapur (przedmieście dzisiejszego Madrasu). Jednak już w III wieku jego relikwie przeniesiono do Edessy, potem na wyspę Chips, a w roku 1258 do Ortony w Italii.
O zainteresowaniu osobą św. Tomasza Apostoła świadczą także liczne apokryfy: Historia Abgara, Apokalipsa Tomasza, Dzieje Tomasza i Ewangelia Tomasza. Pierwszy apokryf znany jedynie z relacji Euzebiusza (+ ok. 340). Apokalipsa św. Tomasza, zwana także Listem Pana naszego Jezusa Chrystusa do Tomasza lub Słowami Zbawiciela do Tomasza opisuje koniec świata. Ciekawsza jest Ewangelia św. Tomasza. Na jej treść składają się logia, czyli słowa Chrystusa. Zdań tych jest 114. Według Euzebiusza zbiór ten miał posiadać biskup św. Papiasz (+ ok. 130) i miał nawet do nich napisać komentarz. Część tych słów odkryto w roku 1897 i 1903 w Egipcie w Oxyrhynchos. Od tej "ewangelii" należy odróżnić jeszcze jedną, zupełnie inną, także przypisywaną św. Tomaszowi. Zawiera ona opis życia lat dziecięcych Pana Jezusa. Stąd właśnie wzięły się średniowieczne legendy o ptaszkach, klejonych z gliny i ożywianych przez Pana Jezusa w zabawie z rówieśnikami itp.

Interesujący i oryginalny jest ostatni wymieniony wyżej apokryf - Dzieje Tomasza. Powstał on dopiero w wieku IV/V. Opisuje on podróż św. Tomasza do Indii w roli architekta na zaproszenie tamtejszego króla Gondafora. Zamiast jednak budować pałac królewski, św. Tomasz głosił Ewangelię, a pieniądze przeznaczone na budowę pałacu przeznaczył na ubogich. Na skutek jego nauk i cudów nawrócił się król i jego rodzina.
Katolickie Indie czczą św. Tomasza jako swojego Apostoła. Apokryfy głoszą, ze Tomasz miał tam dotrzeć, tam głosić Ewangelię i ponieść śmierć męczeńską. Około roku 52 po Chrystusie miał wylądować na zachodnim wybrzeżu Malabaru i założyć tam siedem kościołów. Kiedy w roku 1517 Portugalczycy wylądowali w Mylapore, miano im pokazać grób Apostoła. Pamięć o Apostole zachowali tamtejsi chrześcijanie nestoriańscy. W Indiach jest również najgłośniejsze sanktuarium św. Tomasza Apostoła. Znajduje się ono na miejscu, gdzie według miejscowej tradycji Tomasz miał ponieść śmierć męczeńską. Ma to miejsce różne nazwy: Calamina (najczęściej spotykana), Thomas Mouth (Góra Św. Tomasza), Madras, Maabar i Meliapore. Wszystkie te nazwy oznaczają jedną miejscowość: "Górę Św. Tomasza", położoną na jednym z przedmieść Madrasu.
Św. Tomasz jest patronem Indii, Portugalii, Urbino, Parmy, Rygi, Zamościa; architektów, budowniczych, cieśli, geodetów, kamieniarzy, murarzy, stolarzy, małżeństw i teologów.

W ikonografii św. Tomasz przedstawiany jest jako młodzieniec (do XIII w. na Zachodzie, do XVIII w. na Wschodzie), później jako starszy mężczyzna w tunice i płaszczu. W prezentacji ikonograficznej powraca wątek "niewiernego" Tomasza. Atrybutami Świętego są: kątownica, kielich, księga, miecz, serce, włócznia, którą go przeszyto, zwój.



moisey b. drozd
2009-04-26


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.



Nie ma jeszcze komentarzy. Może Ty dodasz swój?




Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2247824