ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 64 ]     

~ LUDU MÓJ, LUDU … ~ Najdramatyczniejsza chwila w dziejach stworzenia


Motto : drogą ewolucji Bóg prowadzi człowieka do miłości doskonałej
_ __ ___ ____ _____ ______ _______ ________ _________ ___________


W Wielki Piątek obiecywałem Państwu, ze zamilczę. Ja tak ! Jest to tak szczególny Dzień, ze zamiast moich słów przytoczę kilka myśli najbardziej ulubionego przeze mnie filozofa i teologa, który z wykształcenia był antropologiem i archeologiem : Pierre Teilhard de Chardin [1881-1955]. "Chciałbym umrzeć na krótko przed dniem zmartwychwstania" – były to jedne z ostatnich słów znakomitego, aczkolwiek zapominanego myśliciela katolickiego XX wieku. Teilhard umiera w Święto Zmartwychwstania Pańskiego, 10 kwietnia 1955 roku.


1. Teilhardowska wizja dziejów
_ __ ___ ____ _____ ______ _______ ________ _________


Teologia francuskiego jezuity doskonale odnajduje się w kontekście kontrowersyjnych pytań współczesności o sens i kształt wiary. W wymiarze naukowym pytanie to podnosi problem pogodzenia wiary chrześcijańskiej z najnowszymi zdobyczami nauk przyrodniczych i humanistycznych. Teologiczna myśl Teilharda przesiąknięta jest głęboką mistyką, ale też naukową refleksją. Wiara w zaskakujący sposób odnajduje się w hermetycznej przestrzeni naukowych teorii, postulując symfonię nieustannego aktu stworzenia.

Według Teilharda nie należy obawiać się ewolucji, którą ukazuje w triadycznym modelu Stworzenia – Inkarnacji – Odkupienia. Wspomniane „momenty” zbawczego triduum są trzema różnymi stronami tego samego procesu twórczej unii świata, który wnika w Boga, zatapia się, ale nie ginie w Bożej rzeczywistości. W akcie tym świat osiąga swój cel, swoją pełnię (gr. pleroma), stąd Teilhard mówi o pleromizacji świata. W świetle powyższej Teilhard formułuje odważne stwierdzenie: ewolucję trzeba literalnie kochać!

Walka o chrześcijańską wizję ewolucji rzuciła Teilharda na fale niezwykle oryginalnej mistyki oraz otworzyła nowe perspektywy dialogu z naukami przyrodniczymi. Francuski jezuita sprzeciwiał się statycznej ilustracji ludzkiej egzystencji bezwolnego tkwienia przy martwym „teraz” lub nieokreślonym „później”. Dla Teilharda to właśnie ewolucja odzwierciedla dynamikę życia ku ostatecznemu celowi życia: do punktu Omega, którym jest Chrystus. Czym jest zatem ewolucja? Teilhard odpowiada: „Czy ewolucja ma być niczym innym jak tylko teorią, systemem czy też hipotezą? W żadnym wypadku! Ona jest czymś więcej! Ona jest ogólnym uwarunkowaniem, któremu w przyszłości będą musiały odpowiadać wszystkie teorie, wszystkie hipotezy, wszystkie systemy, jeśli będą chciały być rozsądne i prawidłowe. Światło, które rozjaśnia wszystkie fakty, krzywa, za którą muszą podążać wszystkie linie: to jest ewolucja!” [1]

Ewolucja jest dla Teilharda wyrazem dynamiki, kontynuacją Boskiego stworzenia, creatio continua. Podczas tego procesu „nieuniknionym produktem ubocznym” jest upadek grzechu – opinia ta przysporzyła Teilhardowi wspomnianych już problemów ze Świętym Oficjum. Zło ulega u Teilharda naturalizacji i określane jest jako ewolucyjny, trujący komponent lub „biologiczne dziedzictwo”.

To, co chrześcijańskie i kosmiczne manifestuje się w Bożej diafanii (podwójnym objawieniu) poprzez materię. W 1923 roku Teilhard tworzy pojęcie Noo-sfery, wyrażającej myślący wymiar życia na ziemi w odróżnieniu do biosfery, a więc przestrzeni życia niepoddanego refleksji.


2. Chrystus Omega – wcielenie Boga – Trójca
_ __ ___ ____ _____ ______ _______ ________ _________


Dynamika ewolucji, uświęconego ruchu ku pleromizacji dzieje się w atmosferze mistycznego poruszenia centrującą siłą kosmicznej miłości Boga. Także przy ograniczonych możliwościach poznania człowiek doświadcza Boskiej bliskości – przeświadczenie to stoi w długiej tradycji apofatycznej, która łączy Wschód i Zachód, nawet wtedy, gdy sposoby wyrażania bojaźni i drżenia przed nieznanym posiadają inny charakter.

Mówiąc o chrześcijaństwie Teilhard podkreśla kluczową rolę tradycji katolickiej. Jezuita wielokrotnie podkreślał swoją radość, ze urodził się w sercu katolickiego kręgu, „w najbardziej wypośrodkowanym centrum uprzywilejowanej strefy.”[2] Dla Teilharda zwiastowanie Chrystusa Omegi bezwarunkowo potrzebuje katolickiej formy chrześcijaństwa.

Także Teilhard podkreśla nieustanny ruch od tego co bardziej "Znane" w kierunku tego, co coraz bardziej "Nie-znane". Podczas tej mistycznej interakcji aspekt nieznany (apofatyczny) i znany (katafatyczny) należą do siebie, jeden rozjaśnia drugi, wskazując na fenomen ludzkiej egzystencji i jego centrum. Tym centrum jest pleroma, którą Teilhard nazywa wypełnieniem, Omegą. Ewolucyjne stworzenie i żywy, objawiający się (dynamiczny) Bóg, chrześcijański fenomen i wcielony Bóg, żywy Kościół i Chrystus Omega – oto najistotniejsze aspekty soterycznej mistyki Teilharda.

Punkt Omega, którego osią i "iglicą" jest Krzyż Chrystusa-Zmartwychwstanie, jest u Teilharda końcową sekwencją creatio continua, a więc całej, otaczającej nas rzeczywistości i historii. Początkiem tego procesu był akt stworzenia, punkt Alfa, który poprzez inkarnację Bożego Logosu został wypełniony. Tę właśnie prawdę przekazuje Kościół.

_ __ ___ ____ _____ ______ _______ ________ _______________



poezja - Jan Twardowski [ 1915-2006 ]

- to niezwykła poezja. Wielkość tych słów jest ukryta w prostocie...


· ~ ANIOŁ ~ ·
_ __ ___ ____ _____ ______


są takie chwile kiedy się odchodzi
od Aniołów Stróżów nawet Cherubinów
od tych co wysoko
od tych co w pobliżu - do Jezusa człowieka
niziutko na ziemi

Anioł nie zrozumie nie wisiał na krzyżu
i miłość zna łatwą
skoro nie ma ciała



· ~ BOJĘ SIĘ TWOJEJ MIŁOŚCI ~ ·
_ __ ___ ____ _____ ______ _______


Nie boję się dętej orkiestry przy końcu świata
biblijnego tupania
boję się Twojej miłości
że kochasz zupełnie inaczej
tak bliski i inny
jak mrówka przed niedźwiedziem
krzyże ustawiasz jak żołnierzy na wysokich
nie patrzysz moimi oczyma
może widzisz jak pszczoła
dla której białe lilie są zielononiebieskie
pytającego omijasz jak jeża na spacerze
głosisz ze czystość jest oddaniem siebie
ludzi do ludzi zbliżasz
i stale uczysz odchodzić
mówisz zbyt często do żywych
umarli to wytłumaczą

boję się Twojej miłości
tej najprawdziwszej i innej



· ~ ŻADEN ANIOŁ NIE POMÓGŁ ~ ·
_ __ ___ ____ _____ ______ _______


Gdy umierał na krzyżu
cud się nie zdarzył
żaden anioł nie pomógł
deszcz nie obmył głowy
piorun się zagapił gdzie indziej uderzył
zaradna Matka Boska
z cudem nie zdążyła
wierzyć to znaczy ufać kiedy cudów nie ma
cud chce jak najlepiej
a utrudnia wiarę
_ __ ___ ____ _____ ______ _______ ________ _______... cum Deo !


przypisy :

[1] Sudbrack, Josef: Mystik, Darmstadt 2002, S. 146 – w op. Haas/Teilhard-Lexikon I, 293.

[2] Por. Gläßer, Alfred: Pierre Teilhard Chardin. W: Fries, Heinrich/Kretschmar Georg (Hg.): Klassiker der Theologie, Band 2, S. 283.


moisey b. drozd
2009-04-17


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.



Nie ma jeszcze komentarzy. Może Ty dodasz swój?




Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2249957