ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 246 ]     

?¿ SAMOTNI w ZBAWIENIU w KOSMOSIE ¿? część IV


Próba filozoficzno - teologicznej refleksji [c.d.]
_

Samotni w kosmosie?

__

coś fenomenologicznie :


Urodziłem się na wsi, i w istocie, jestem dość prostym człowiekiem, chociaż byłem zawsze ciekaw czegoś, co mnie otacza i to jest na niebie - oczywiście, kosztem zaniedbywania obowiązków. Na wsi było wiele różnych dróg: szosa, droga na pole, do kościółka, droga do szkoły, do przychodni, dróżka do sąsiada, ścieżka do ‘Baśki’… Jako dziecko wiedziałem i widziałem, ze każda droga ma swój koniec, a na końcu drogi jest zaś cel, zawsze! Jeśli wszechświat jest miliardokrotnie większą kopią elementarnej cząstki, z której, de facto, jest zbudowany, to ta sielankowa droga, dróżka, ścieżka jest kopią Drogi, kosmicznej autostrady ewolucji, jest kopią tunelu czasu… do Wieczności, do Tajemnicy wszystkiego, co istnieje w materii, antymaterii, czasie i przestrzeni, i do tego, co to wszystko przekracza.
__


Człowiek, ludzie, cywilizacja ludzka … , czy jesteśmy samotni w kosmosie, nie angażując w to pytanie istnienia Boga? W tym pytaniu chodzi o to: ~Czy jesteśmy sami we wszechświecie jako istoty inteligentne, żyjące na planecie Ziemia? Czy na innej planecie czy planetach istnieją świadome istoty, czy są formy organizacji społecznej, czy są cywilizacje? Czy te istoty są świadome tego, tak jak my, i mają podobne też wątpliwości?~

Pytanie to pozostawmy pytaniem otwartym. Pytanie to jednak jest sensem i „napędem” nie tylko naszych poszukiwań, ale nade wszystko życia, wszelkiego życia, bo jak wiemy, wszystko w kosmosie aż rwie się do życia, po prostu chce żyć. Kto wpisał w stworzenie to „coś”? ten kierunek? Kto? Zaś to pytanie nabiera kosmicznej prędkości wtedy, gdy to życie zaczęło kiedyś być świadome tego, ze żyje, ze współistnieje, ze myśli, czuje, tworzy; ze poszukuje, tęskni, marzy, wścieka się, kombinuje; ze jest cwane, przebiegłe, skąpe, kochające, pyskate, nieporadne i zazdrosne - to CZŁOWIEK.

Czy jest sam we wszechświecie jako życie świadome swej egzystencji, świadome tego, ze jest osobą, i że jest czymś innym jakościowo niż rzecz czy osobliwość? Wydaje mi się, ze jeśli istnieje gdzieś we wszechświecie świadome życie, to szczególnie w obszarze teologicznym JEST PROBLEM? I to wielki! To problem zbawczy, soteriologiczny.

Postaram się to wyjaśnić :

Jeżeli Jezus Chrystus – Bóg dokonał odkupienia rodzaju ludzkiego (istoty świadomej) na planecie Ziemia, to jeśli jest gdzieś świadome życie poza naszą planetą, to naturalną rzeczą będzie, gdy zapytamy: „Czy tam też dokonało się zbawienie?” Choć mistyczna poetyka teologii mówi, ze Zmartwychwstanie Jezusa z Nazaretu odnowiło cały wszechświat, szczególnie takim nastrojem epatuje teologia wschodnia, to jednak wiemy, ze jeśli ma dokonać się tak doniosły Akt, Bóg musi mieć historyczny i personalny kontakt z tą rzeczywistością istot świadomych, które zbawia, i które chcą być zbawione.

Nie można wykluczyć także i tej niepojętej rzeczywistości, która może wykraczać poza nasz obszar pojmowania zbawienia i Boga. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak poetycko epatować słowami:

~ dajmy ogarnąć się Tajemnicy ~

[c.d.n.]

_ __ ___ ____ _____ ______ ___________ ______________ ... cum Deo !


moisey b. drozd
2009-10-15


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.



Nie ma jeszcze komentarzy. Może Ty dodasz swój?




Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2282834