ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 626 ]     

˙SAMOTNE PSALMY˙ 64 ‘ Siostry syjamskie ’


m. b. drozd
_


psalm 64 – ‘ Siostry syjamskie ’




« Boże, daj mi siłę,
abym mógł zrobić wszystko,
czego ode mnie żądasz.
A potem żądaj ode mnie, czego chcesz »


— Augustyn z Hippony


Codziennie upadam ...
Codziennie się waham ...
Codziennie podpieram ...
Codziennie wątpię …
Codziennie wierzę …
Codziennie żyję …
Codziennie umieram …
Ale dźwigam cały mój świat.
I dźwigać będę. W pokoju.
Dlaczego mi pomagasz,
Panie?

.

Wszystko, co ludzkie,
uwikłane jest w czas i przemijanie.
Człowiek nie może żyć, nie wiedząc po co żyje.
Ale trudno zrozumieć,
dlaczego my, ludzie,
nie jesteśmy w stanie pojąć śmierci. Łagodnej i 
głębokiej naturalności wszystkiego.
Istnieje jednak pytanie, na które nie ma odpowiedzi,
mianowicie: „co to jest śmierć?”
Kiedy jednak myślę o śmierci,
znajduję się poza nią, na zewnątrz.
Jestem w obrębie śmierci ponieważ umrę,
natomiast wymykam się jej,
kiedy o niej myślę
i kiedy rozmawiam z Tobą.
Człowiek ani na chwilę
nie powinien rozstawać się z myślą o śmierci.



Boję się umierania.

Życie i śmierć
to jak siostry syjamskie
połączone ciałami i jedną duszą …
Płomień i wosk.
Jak noc i śmierć …
Śmierć większa - a noc mniejsza.
Noc jest piękna jak sen.
A śmierć... ?
Śmierć będzie jeszcze piękniejsza …

Ktokolwiek mówi, ze się śmierci nie boi - kłamie.
W lęku kurczymy się.
W miłości rozszerzamy.
I tylko miłość może zwyciężyć lęk przed śmiercią.
Ludzie umierają dlatego,
że śmierć jest nieśmiertelna.
Śmierć jest mutacją czasu
i przejściem w inny wymiar,
gdzie milknie wszelka fizyka.
Monotrynitarne dobro i miłość.
Wprawdzie, jesteśmy ‘związani’ śmiercią,
a ‘rozwiązywani’ zmartwychwstaniem.
Wierzę w to.



Nasz świat, który wydaje się tak rzeczywisty i stabilny,
jest w istocie bańką mydlaną. Złudą,
która rozpływa się w momencie śmierci.
Utajona obecność śmierci uwzniośla życie,
obdarza naszą egzystencję pasją, zachwytem, energią.
Można powiedzieć, ze to, co nie umiera, nie żyje.
Śmierć warunkuje egzystencję.
Przyznaję rację tym wszystkim, którzy mówią,
że śmierć nadaje życiu sens,
a jednocześnie pozbawia życie sensu.
Śmierć jest nonsensem, który nadaje życiu sens.

Czy my, ludzie, żyjemy po to,
by zlikwidować śmierć?
Nie, żyjemy po to, by się jej bać,
a potem znów kochać.
To dzięki niej płonie tak pięknie
odrobina życia.

Nie śmierć mnie niepokoi, ale umieranie.


[ o3. 11. 2o11 ]

______

aneks rozweselający:

Kim jest pesymista?
Pesymista to człowiek, który z dwojga złego wybiera obydwa.


_ __ ___ ____ _____ ______ ____________ _________________ cum Deo


moisey b. drozd
2011-11-03


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.


aneks wspierający: wspieram. aga. ps. te rozważania naprawdę są najlepsze, dają tyle do myślenia, inaczej się żyje.
Podpis: anonymus (osoba nie podpisała się, pisząc z adresu IP: 31.175.93.161)     e-mail:
Dodano: 2011-11-05 12:17:21  



To miłe. Rozważania nie są najlepsze, są po prostu 'takie' moje. Od długiego czasu "chodzi" za mną pytanie: czy podejmując tematy o woli, o śmierci nie męczę Czytelników? Mam świadomość i wewnętrzne przeświadczenie, że nie piszę tylko dla siebie!!! - pozdrawiam rzeczywiście.
Podpis: bmdrozd     e-mail: bdrozd@wp.pl
Dodano: 2011-11-05 15:37:48  



festynowe życie męczy. aga
Podpis: anonymus (osoba nie podpisała się, pisząc z adresu IP: 109.243.192.148)     e-mail:
Dodano: 2011-11-05 16:08:24  



Festyny i odpusty - duchowość z rozpusty.
Podpis: bmdrozd     e-mail: bdrozd@wp.pl
Dodano: 2011-11-05 16:12:57  



Bogdan to pisanie ma sens nie tylko dla Ciebie ale dla tych, którzy to czytają i dla tych, którzy kiedyś trafią na Twoją stronę. To co piszesz wywołuje wiele refleksji i przemyśleń i pewnie też osobistych poszukiwań. Śmierć jest w naszej kulturze wciąż dość silnym tabu. Dobrze powiedziane, że „śmierć jest nonsensem, który nadaje życiu sens”. Przecież Zmartwychwstanie dokonuje się poprzez śmierć. Zresztą śmierć ma wieloraki wymiar i znaczenie i dokonuje się każdego dnia nie tylko poprzez odchodzenie fizyczne jednostki ludzkiej, może dokonywać się co dzień gdy umierają jakieś z wewnętrznych naszych przekonań, odradzamy się w pewnym sensie na nowo. Śmierć jest naturalnością, nienaturalne są raczej nasze obawy i lęki i może dlatego, że wciąż nie potrafimy w pełni ufać Bogu i oddać tego tego Jemu, te egzystencjalne dylematy są tak złożone i trudne. Zresztą to kwestia naszej świadomości i przecież całe życie spędzamy na tym bo podwyższać sobie świadomość, integrować ze swoim wnętrzem i z NIM, może gdy naprawdę zaakceptujemy i poczujemy w głębi fakt, że przecież jesteśmy częścią mistycznego ciała Chrystusa i także możemy mieć udział w zwycięstwie nad śmiercią z Chrystusem i w Chrystusie. Może też tutaj w fizycznym wymiarze nie jest nam dane tego poznać/doświadczać. Zresztą skomplikowane to wszystko, rodzi więcej pytań niż odpowiedzi, pozostaje wiara i nieudolne może próby odnajdywania codziennie Boga w sobie i innych.
Podpis: Izabela     e-mail:
Dodano: 2011-11-07 15:55:50  



Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2541805