ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 292 ]     

●`MEDITATIO MORTALIS`● № 17


m. b. drozd
_


meditatio № 17 - 'Bóg na rzęsie'



usiadł mi dzisiaj
sam Bóg na rzęsie
w postaci płatka śniegu

płatek ten żyje
kiedy jest zimno
takie ma proste istnienie

ileż jest śladów
Nieskończoności
w cudnej strukturze świata

choć się stopiłeś
lecz zaistniałeś
w pięknie i bieli Opłatka

tyle zostało
z mroźnej niedzieli
zachwyt wystarczy by wierzyć


[ Poznań, 20.12.2009 ]

_ __ ___ ____ _____ ______ ___________ ______________ ... cum Deo !


moisey b. drozd
2009-12-21


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.


Od trzech dni zaglądam na tę stronę. Dziś rano czekałem na nowy wiersz, myśl. Był wczorajszy wiersz-rozważanie. Nie dawało mi spokoju i po 2 godzinach jest już nowy wiersz. Taki fajniutki! I chociaż mi zimno, zrobiło mi się cieplutko. "Bóg na rzęsie"... dziękuję za "ściąganie" Nieskończoności na Ziemię.
Podpis: studen z Wildy     e-mail:
Dodano: 2009-12-21 09:50:47  



Temat wiersza dobry na haikku. Szkoda, że nie naśladuje też zwięzłości tego gatunku. Poeta ma wyrazić zachwyt, lecz nie powinien nazywać go po imieniu. Podobnie z pięknem, cudną strukturą itp. To wszystko powinno być w wierszu oddane, lecz nie nazwane. Tekst jest mocno zrytmizowany (te daktyle i spondeje w trzecich linijkach!) - aż się prosi o rymy. Ogólnie jedna Autor (chyba jednak Autorka...) zdradza wrażliwość poetycką. Proszę się nie gniewać za krytykę, taką już mam zrzędliwą naturę :-).
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2009-12-21 15:36:29  



Panie Prokopie, dziękuję za słowo i uwagi. `A propos` tych rymów opowiem Panu anegdotę: Spotyka się Bernardyn i Jezuita na dysputę poetycką, która miała polegać na zadawaniu pytań i odpowiedzi w formie wierszowanej. Bernardyn mówi do Jezuity: - „Jezuita i kwita”. Jezuita odpowiada – „Głupi Bernardyn”. Bernardyn zaniepokojony przebiegiem rozmowy mówi: - „Ale to się nie rymuje”, zaś Jezuita ze spokojem rzecze: - „Lecz to ma sens”. Jest tak na świecie, że w poezji najwięcej do powiedzenia mają zawsze ci, którzy nic nie piszą, a na temat muzyki mają najwięcej do powiedzenia ci, którzy jej czynnie nie uprawiają. Ja nie jestem poetą, ja tylko piszę. Pozdrawiam
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2009-12-21 20:17:59  



To jest piękne! Pozdrawiam i dziękuję!
Podpis: m     e-mail:
Dodano: 2009-12-21 22:35:56  



Więc proszę pisać:-)
Podpis: O     e-mail:
Dodano: 2009-12-21 22:50:29  



Cokolwiek Autor twierdzi o sobie (nemo iudex in causa sua) - poetą JEST, jako że poeta to ten, kto pisze wiersze. A tek tekścik JEST wierszem, więc... Myślę, że Autor, twierdząc że poetą nie jest, niepotrzebnie asekuruje się. Pozwoliłem sobie na parę krytycznych uwag właśnie dlatego, że mi się podobało i chciałbym, żeby było jeszcze lepiej. Zapraszam na mój e-mail, zanim nas odeślą na forum. CIX!
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2009-12-21 23:10:21  



To rozumiem, jest reakcja prosze ksiedza, prawdziwa na piekna serie rozwazan. Ad rem, nie rozumiem kanonu pisania poezji, ktory nakazuje nie nazywania piekna po imieniu...
Podpis: p.laciuk     e-mail: p.laciuk@o2.pl
Dodano: 2009-12-22 07:04:28  



Mogę nazwać piękno po imieniu i napisać: "(Przenieś mnie) do tych pięknych pól..." I co? Nazwałem po imieniu. Dla mnie piękne jest to, dla kogoś co innego. Czy ja wiem, jakie są te pola? A Mickiewicz napisał tak: "Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem itd." Wiadomo, że piękne? Wiadomo. Beż łopatologii. Ale to czytelnik dochodzi do tego piękna, a nie jest o nim informowany. (Nie jestem księdzem.)
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2009-12-22 17:26:19  



Panie Prokopie, slowo "ksiadz" dotyczy autora wiersza. Teraz rozumiem Pana intencje, bowiem z wyrazeniem tego ma Pan klopoty - co innego jest nie uzywanie przymiotnika "piekny", "wspanialy", i inne subiektywnosci, a co innego "nazywanie piekna po imieniu", obrazem, skojarzeniem, metafora, parafraza etc. Pana intencje, bardzo sluszne, byly po prostu enigmatycznie napisane. Niemniej, wielu poetow siega po takie slowa... "przeslicznej urody", itd. Rymy sa tu bardzo delikatne, subtelne, "musniete" rytmem. I chodzi o to, aby zostawic czytaczowi pole domyslu, "dogrania"
Podpis: p. laciuk     e-mail: p.laciuk@o2.pl
Dodano: 2009-12-22 23:06:59  



Kłopoty mam nie tyle z wyrażeniem, co ze zrozumieniem Pana enigmatycznego zdania: "To rozumiem, jest reakcja prosze ksiedza, prawdziwa na piekna serie rozwazan" - do tej pory nie potrafię zrozumieć treści. Mniejsza. Nazwać piękno "po imieniu" to po prostu użyć wyrazu "piękno". To takie "enigmatyczne"? Parafraza dlatego jest parafrazą, że nie jest nazwaniem po imieniu. Podobnie metafora itd. Chętnie wyjaśnie, jeśli jeszcze czegoś Pan(i) nie zrozumiał(a). A rymów w wierszu brak, w przeciwieństwie do silnego (wcale nie "muśniętego"!) zrytmizowania.
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2009-12-23 00:00:32  



Dziękuję za komentarze. Gdybym wszystko tak dogłębnie rozpatrywał, to nic bym nie napisał. Dla mie to, co piszę jest uchwyceniem tej chwili, myśli, w której 'to coś' doznaję, i tyle. Swoista moja fenomenologia. Znam wielu polonistów, którzy nic twórczego nie piszą, gdyż te wszystkie regułki tak ich determinują, że boją się pisać. Pilnuję tylko bardzo uważnie kilku rzeczy: 1. Jestem muzykiem i to 'coś' co piszę piwinno mieć wewnętrzny swój rytm, unikając rymów krakowskich, muzyka bez tej pulsacji nie istnieje, gdyz wszystko we wszechświecie pulsuje; 2. unikam błędów ortograficznych. 3. Znam muzykologów, którzy piszą traktaty na temat czeterch taktach w jakimś utworze. Ja na takimś czymś nie chcę skończyć swego życia. Pozdrawiam.
Podpis: anonymus (osoba nie podpisała się, pisząc z adresu IP: 83.23.169.121)     e-mail:
Dodano: 2009-12-23 05:13:26  



Dziękuję za komentarze. Gdybym wszystko tak dogłębnie rozpatrywał, to nic bym nie napisał. Dla mie to, co piszę jest uchwyceniem tej chwili, myśli, w której 'to coś' doznaję, i tyle. Swoista moja fenomenologia. Znam wielu polonistów, którzy nic twórczego nie piszą, gdyż te wszystkie regułki tak ich determinują, że boją się pisać. Pilnuję tylko bardzo uważnie kilku rzeczy: 1. Jestem muzykiem i to 'coś' co piszę piwinno mieć wewnętrzny swój rytm, unikając rymów krakowskich, muzyka bez tej pulsacji nie istnieje, gdyz wszystko we wszechświecie pulsuje; 2. unikam błędów ortograficznych. 3. Znam muzykologów, którzy piszą traktaty na temat czeterch taktach w jakimś utworze. Ja na takimś czymś nie chcę skończyć swego życia. Pozdrawiam.
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2009-12-23 05:14:38  



Właśnie tak. Od wielu lat chciałem pisać, i te regułki sprawiały, że bałem się pisać i nie pisałem. Teraz mam to gdzieś. Poezja wielu poetów bardzo mnie bawi dlatego, że jest "liczeniem ziaren piasku na plaży", zaś ja wolę "LICZYĆ GWIAZDY".
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2009-12-23 05:22:17  



Ja to wszystko rozumiem, ale: 1. Decyzja o pisaniu nie musi za sobą pociągać lekceważenia formy poetyckiej, 2. Dbałość o rytm nie musi oznaczać zaniechania rymu, 3. Nie każdy rym jest częstochowski, 4. Tak całkiem bez reguł mogą sobie ćwierkać ptaszki polne, ludzka zaś twórczość istnieje zawsze w kontekście jakiejś kultury, reguł itp., jako że człowiek jest istotą rozumną, 5. Jedni piszą, inni to krytykują - tak było zawsze i tak być musi. Krytyk nie musi być poetą, a poeta nie musi być krytykiem. A dzięki krytykom poeci starają się pisać coraz lepiej. Pozdrawiam wszystkich piszących, świeckich i duchownych.
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2009-12-23 14:55:02  



Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2282603