ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 319 ]     

●`MEDITATIO MORTALIS`● № 33 `Miłość potrzebna`


m. b. drozd
_


meditatio № 33 - `Miłość potrzebna`



gardzę miłością
która kocha za coś
a żądza pragnienia
zamyka jej oczy


gardzę miłością
taką odtąd dotąd
obwarowywaną
nakazami lęku


jedyna jest Miłość
dzięki niej żyjemy
która nie zna walki
po to aby przetrwać


miłość to potrzeba
pogłaskania smutku
kogoś kto bezradny
daje się krzyżować


[ Poznań, 18.01.2010 ]

_ __ ___ ____ _____ _____ _______________ ... oй радуйся Земле ...


moisey b. drozd
2010-01-19


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.


Jeden z Ojców pustyni powiedział: "Tak naprawdę jest tylko jedna cnota - nie gardzić..."
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-19 23:35:56  



Mam wrażenie, ad vocem Pana Propkopa, że to był Ojciec Tundry, który nie gardził ignorancją. A jeśli już pustyni, to wypowiedział to podmiotowo: "... nie gardzić KIMKOLWIEK".
Podpis: p.laciuk     e-mail: p.laciuk@o2.pl
Dodano: 2010-01-21 00:22:29  



To zdanie pochodzi prosto z Gerontikonu, nie mam niestety czasu kartkować teraz tej książeczki. Ciekawa rzecz, ale nie wypowiadał tego podmiotowo. Po prostu - nie gardzić i tyle. Trudno wszak gardzić czyimś nieudolnym i ułomnym sposobem kochania, nie gardząc samym nieudolnie i ułomnie kochającym. A każda pogarda pachnie wywyższaniem się tego, który gardzi.
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-21 01:02:07  



Panie Prokopie: 1. Apofatyzm nie wyrósł na gruncie chrześcijańskim, gdyż naturą chrześcijaństwa jest MISYJNOŚĆ; 2. Głębokich przeżyć mistycznych czy apofatycznych nie zapisuje się w żadne księgi (Gerontikon), bo jak się zapisze, to już niweczy się idee mistycyzmu, który jest czymś intymnym; 3. Poezja używa "licencji", a jakbym, Panie Prokopie, napisał "...góry śpiewające", czy Pan napisałby w komentarzu, że góry nie śpiewają?; 4. A jak Pan usprawiedliwi Chrystusa, który powiedział do, i, na faryzeuszy: "Groby pobielane"? To była - w kulturze aramejskiej - straszna pogarda, straszne słowa, najgorsze słowa; 5. A czy można nie gardzić złem? Szatanem? Cwaniactwem? Zabijaniem? Ohydą, która współcześnie jest nazywana miłością? To o to mi chodziło; 6. Taki tani i pisany apofatyzm kończy się tylko na jednym: na epistemologi DYRDYMAŁÓW; Najwięksi mistycy, to ludzie szukający Prawdy, w nauce i w wierze szczególnie (Większym mistykiem jest chłop, który głaska zboże na polu, niż nie jeden mistyk z zakonu, który nie wie, co ma robić. Mistycyzm to wewnętrzna aktywność i nie ma nic wspólnego z ‘wycofywaniem się’ siadającym na kamieniu i rozmyślającym na temat: „Ja nie istnieje, istnieje we mnie Bóg”. To się nazywa chora duchowość. MISTYCYZM JEST INTYMNĄ RELACJĄ CZŁOWIEKA Z BOGIEM, I TYLKO ONI O TYM WIEDZĄ. NIKT INNY! A jeśli ktoś się dowie, to już nie jest mistycyzm, a tym bardziej apofatyzm. Amen
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2010-01-21 20:48:44  



Dziekuję Ojcze Bogdanie za świetną i pouczającą reakcje. Pan Prokop prosił o gwóźdź do trumny własnych poszukiwań.
Podpis: p.laciuk     e-mail: p.laciuk@o2.pl
Dodano: 2010-01-22 00:48:44  



Proszę Księdza! 1. Używa Ksiądz trudnych wyrazów, a gdzież mnie prostaczkowi je rozumieć! 2. O apofatyzmie chrześcijańskim bardzo ładnie pisał Paul Evdokimov (polecam!) 3. A tak w ogóle, cóż ma do tego wszystkiego apofatyzm!? I Dlaczego apofatyzm ma kolidować z misyjnością?! 4. Skąd Księdzu wyskoczył tu nagle mistycyzm? Nie nadążam. 5. Pan Jezus wyzywał faryzeuszy od grobów pobielanych, ale nimi nie gardził. Gdyby gardził, to by nie wyzywał. 6. Szatana mamy się wyrzec (i wszystkich spraw jego), ale o pogardzie pierwszy raz słyszę. 7. Licencja licencją, a dyrdymały (o których Ksiądz pisze) dyrdymałami.
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-22 22:16:16  



Ad vocem p.laciuk: Że niby moje poszukiwania już w trumnie? :-) Dziwnej retoryki Pan używa.
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-22 22:20:30  



Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2282551