ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 321 ]     

●`MEDITATIO MORTALIS`● № 35 `Poczuć przemijanie`


m. b. drozd
_


meditatio № 35 - `Poczuć przemijanie`



Jak poradzić sobie
z własnym przemijaniem
przejść jak obok czegoś
czy westchnąć i stanąć


dotknąć chwil dziecięcych
marzeń nieskalanych
zapamiętać miłość
pierwszą i nieznaną


schować się pod łóżkiem
i pisnąć ‘tu jestem’
albo wejść na jabłoń
i nucić jak świerszcze


poczuć w sobie wiedzę
że myślę jak Gamow
i skierować ścieżki
w Wielki Wybuch Pana


można też zapragnąć
życia pod dostatkiem
zadowolić próżność
i nazwać to wiarą


warto jednak poczuć
Coś nie z tego świata
dzięki Temu życie
wszelką śmierć przekracza


tylko czas przemija
i wraz z nim coś jeszcze
to Coś jest w człowieku
jest Święte i Pierwsze


[ Poznań, 24.01.2010 ]

_ __ ___ ____ _____ _____ _______________ ... oй радуйся Земле ...


moisey b. drozd
2010-01-24


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.


Rozumiem pierwsze dwie zwrotki. Myślałem, że można to zrozumieć dopiero po pięćdziesiątce, a Księdzu jeszcze chyba parę lat brakuje? Ciekawe. Dobrze napisane i poruszające. Następne trzy zwrotki też mam wrażenie, że rozumiem. W zakłopotanie wprawiają mnie dwie ostatnie strofki. "Coś nie z tego świata" przekracza śmierć - a więc przekracza i przemijanie! Tymczasem "to Coś", które jest "Święte i Pierwsze", przemija wraz z czesem (jak wynika z pierwszych dwóch linijek ostatniej zwrotki). Proszę wybaczyć próbę wciągnięcia w neurotyczny dialog i rzucić nieco światła na ten problem. Bo jeżeli przemija w człowieku to Coś "Święte i Pierwsze", to już nie jest chrześcijaństwo, tylko buddyzm.
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-24 22:44:02  



Pragnę wytłumaczyć, gdyż takie literalno = antiocheńskie interpretacje bez podłoża filozoficznego i alegorii, przenośni literackiej były przyczyną wielu herezji. Trzeba dobrze rozumieć czym jest czas i czym jest materia: 1. Kryteriami przemijania są czas i materia, dlatego napisałem „coś” małą literą (czyli materia), gdyż czas nie może istnieć bez materii i na odwrót, materia nie może istnieć bez czasu; 2. A drugie „Coś” jest napisane wielką literą, czyli Bóg. Celowo nie używam słowa „Ktoś”, aby czytelnik wierzący lub niewierzący na swój sposób sam odnajdywał Prawdę. Panie Prokopie, nie czynie tego wyjaśnienia ze względu na Pana, tylko ze względu na innych czytających, aby właśnie Pan nie wprowadzał ich w błąd. Co jest istotoą poezji? Alegoria i prawda słowa, czy komentarz?
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2010-01-25 01:17:54  



Ja wiem, że ze względu na mnie nie padłoby żadne wyjaśnienie, bom go nie godzien. Skoro jednak ja nie zrozumiałem, to inni też mogli nie zrozumieć. Proszę sobie wyobrazić ten tekst recytowany - nie byłoby słychać dużych i małych liter. Druga sprawa, nasze ciało jest wszak materialne, a zmartwychwstaniemy w ciele. Materia nie tyle przeminie, co zostanie przemieniona. Św. Paweł pisze: PARAGEI GAR TO SCHEMA TOU KOSMOU TOUTOU. Przeminie postać (SCHEMA), a nie materia (HYLE).
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-25 10:22:37  



Wiersz jest przepiękny, uniwersalny, bez religijnego monopolu na prawde ostateczną. Owa reminiscencja autentyczności dziecka wobe największej tajemnicy jest wyrażona wspaniałą alegorią schowania się pod łóżko... Ostatnie wersety, co do których Pan Prokop ma semantyczne wątpliwości - tak to odczytałem, jak Ks. Bogdan napisał w komentarzu - zbitka "coś" i "Coś", owa duża, delikatna i znowu podmiotowa litera. I nie ma tu mowy w ostatnich dwóch wersetach o przemijaniu tego osobowego "Czegoś". Próba "buddyzacji" tego wiersza jest raczej nie udanym popisem erudycji Pana Prokopa. Niemniej komentarze obu Was są potrzebne czytelnikom. To dobrze, że twórczość prowokuje. Dlatego zaglądam tu często...
Podpis: p.laciuk     e-mail: p.laciuk@o2.pl
Dodano: 2010-01-25 12:45:31  



Pan p.laciuk to mnie chyba nie lubi... :-( Trudno. Jedna uwaga: ja nie "buddyzuję" tekstu. Bronię go przez buddyjską lub gnostycką interpretacją. Pan p.laciuk, jako Osoba o wysokiej inteligencji, trafnie odczytuje intencje Autora. Ja i mnie podobni mogą mieć trudności.
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-25 12:59:20  



Ja nie mam trudności:-)
Podpis: O     e-mail:
Dodano: 2010-01-25 13:15:19  



Widać nie jest Pan mnie podobny :-).
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-25 13:24:05  



Nie prawda, ze nie lubie, Panie Prokopie. Bardzo szanuje Pana i to, że uczciwie Pan pisze o swoich wątpliwościach. Rzecz w tym, aby zachować szacunek do autora, komentatorów. Zaglądam tu dla poziomu intelektualnego, a nie potyczek... Prosze zauważyć,Pan był inicjatorem wielu swietnych wypowiedzi ks. Bogdana . To cenie. I zgadzam sie, nie chodzi o pruderie, ale - podkreslam - szacunek. Wyczuwa się u Pana czasami zgryzliwosc.
Podpis: p.laciuk     e-mail: p.laciuko2.pl
Dodano: 2010-01-25 13:44:42  



Ad vocem p.laciuk: Może po prostu z natury jestem zgryźliwy? A może to reakcja na zgryźliwość ks. Bogdana, który zdążył mi już zarzucić neurotyczność, pragnienie zaistnienia za wszelką cenę przez pisanie komentarzy itp.? Nie o to mi jednak chodzi. Tematy, o których pisze ks. Bogdan, są mi zbyt bliskie, żebym nie reagował. I kocham poezję. Ks. Bogdan jest bardzo mądry i inteligentny (bez zgryźliwości), ale boi się konfrontacji, dlatego ukrywa się pod płaszczykiem przymusu pisania, natchnienia itd. Nikomu na zdrowie nie wychodzi, kiedy spotykają go tylko ochy i achy zachwytu, bo człowiek nie jest Panem Bogiem i nie został stworzony do tego, żeby go adorować.
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-25 14:19:43  



Panie Prokopie. Szanuję Pana, nie gardzę nikim, lubię Pana, no i dobrze, że Pan robi 'odwierty' w tych moich refleksjach, tylko czasami te 'odwierty' nie są w tym miejscu, w którym powinny. A co do tej przemiany naszego ciała w czasie Zmartwychwstania, to owo przemienienie materii na 10000000000000000000000000000000000000 % nie będzie rekonstrukcją materii, gdyż materia to czas, a będziemy poza kategorią czasu. Zresztą, śmieszne byłoby zlepianie naszych pośmiertnych 'proszków'. Z tym naszym nowym i przemienionym ciałem Św. Paweł napiszał tak dlatego, że Stwórca sznuje indywidualność i jednostkowość istoty ludzkiej i dlatego "pozbiera każde ciało", a przemiana jest literacką poetyką tej niepojętej decyzji Boga. Pozdrawiam.
Podpis: anonymus (osoba nie podpisała się, pisząc z adresu IP: 83.23.179.141)     e-mail:
Dodano: 2010-01-25 14:31:02  



Poprzednie wpis jest moim. Zapomniałem sie podpisać.
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2010-01-25 14:32:41  



Jest prawdą, że czasami ostro reaguję, a to dlatego, że z ambon zbyt często płynie IDEOLOGIA a nie WIARA. Wtedy bardzo się irytuję i wściekam, gdyż traktujemy ludzi jak głupców, a takimi nie są. Ludzie mają przepiękne światy wiary, tylko trzeba umieć i chcieć ich słuchać i wysłuchać. A i sam jestem bardzo niedoskonały, ale własnie ta niedoskonałość w człowieku jest motywem do życia i jego sensu: NIEDOSKONAŁOŚĆ DOSKONAŁA.
Podpis: mb drozd     e-mail:
Dodano: 2010-01-25 14:46:27  



Ojcze Bogadnie! Odwzajemniając całą gamę uczuć pozytywnych, jakie Ksiądz zadeklarował wobec mnie w pierwszym zdaniu, muszę się z Księdzem nie zgodzić. 1.Nie chodzi przecież o identyczność atomów, z których składa się nasze ciało, bo wymieniamy je wielokrotnie w czasie życia, a jednak ciało noworodka jest tożsame z ciałem dorosłego. Ciało zmartwychwstałe jest również numerycznie tożsame z ciałem zmarłego. 2. Nie mieszajmy dogmatyki filozofią. To, że "materia to czas", a my będzie "poza czasem" - to tylko Księdza domniemania. Zmartwychwstały Chrystus jadł przy uczniach i kazał Się dotykać, aby widzieli, że nie jest duchem. A może nie będziemy POZA czasem, ale PONAD czasem? Może hebrajskie "olam le-olam" oznacza inny wymiar czasowości, a nie jej unicestwienie? 3. Dlaczego "nie w tym miejscu"? Przecież wiersze Księdza komentuję pod tymi wierszami, bo i gdzie?
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-25 15:33:46  



Dyskusja na tematy eschatyczne u ks. Bogdana i Pana Prokopa jest naprawde bardzo interesujaca! I nie chodzi, zebym zajął jakąś stronę. Niemniej argumentacja Pana Prokopa jest troche protestancko-jehowistyczna. Na bazie tego, co poczyniły nauki empiryczne, nie ma żadnej formy materii bez imlikacji czasu, to znaczy i smierci. To nie dogmat, ale raczej aksjomat. Oczywiście, możemy dyskutować bardziej o innej formie egzystencji, ale "numeryczność" odwzorowania rezurekcyjnego nie moze dotyczyc - wg mnie - naszych atomow, może energii wiążącej... Przychylam sie zatem do rozumowania ks. Bogdana, wydaje sie byc ono zgodne z zasada brzytwy Ockhama, ze zazwyczaj najprostsze wytłumaczenie może być prawdziwe. "Poza czasem" a "nad czasem" - to juz troche czepialstwo Panie Prokopie... che diferenza?
Podpis: p.laciuk     e-mail: p.laciuk@o2.pl
Dodano: 2010-01-25 20:23:05  



Ad vocem p.laciuk: 1. Proszę dokładniej czytać, co napisałem, zanim zarzuci mi Pan jehowityzm czy coś równie paskudnego. Napisałem przecież wyraźnie, że numeryczna identyczność nie polega na tożsamości atomów, skoro nie ma jej między noworodkiem i dorosłym. Tym co zapewnia ciągłość tożsamości ciała jest dusza. 2. Zasada Ockhama (Entia non sunt multiplicanda praeter necessitatem) nie dotyczy szukania najprostszych rozwiązań, lecz niepotrzebnego mnożenia bytów. 3. W równym stopniu nie wiemy, jakim będzie przemieniony czas, jak nie wiemy, jaka będzie przemieniona materia. Wiemy natomiast, że porządku teologicznego nie należy mieszać z porządkiem nauk ścisłych. Ponieważ ciało musi być materialne, a zmartwychwstaniemy w ciele, więc materia nie zniknie całkowicie. A skoro materia, to widocznie i czas.
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-25 21:17:16  



Jeszcze o czasie: diferenza e grande! Proszę prześledzić użycie biblijne zwrotów "na wieki" (le-olam) i "na wieki wieków" (le-olam ha-olam).
Podpis: Prokop Dudak     e-mail: prokop@poczta.onet.pl
Dodano: 2010-01-25 21:21:57  



Dziekuje pieknie za prawde o przemijaniu, ktora jet w kazdym z nas, ale nie kazdy ma odwage przyznac sie do niej. Gratuluje pomyslow na przyblizenie nam "srodka" o nas samych, o ktorym czesto zapominamy. Bogus, wiele spraw o ktorych piszesz sa mi bardzo bliskie. Takze czesto wspominam bajkowy wrecz czas w Cierzniach. Trzymaj sie. Z Bogiem
Podpis: anonymus (osoba nie podpisała się, pisząc z adresu IP: 79.198.239.71)     e-mail:
Dodano: 2010-01-26 11:55:04  



Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2248986