ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 210 ]     

▄ miłość własna ▀ część I


wstęp


Drodzy Przyjaciele,

wiele spraw związanych z naszą osobowością, psychiką i jej predyspozycjami okrywamy w przestrzeni i przebiegu naszego życia. Gdy nam coś szczególnie zacznie doskwierać, to wtedy z większym skupieniem zwracamy na to uwagę. Miłość własna to ważny temat naszego życia i wydaje mi się, ze większość ludzi w tym zagadnieniu ma coś do „remontu”. Jesteśmy ludźmi, i to, co jest w nas niedoskonałe potwierdza, ze właśnie nimi jesteśmy. Nie ma co się wstydzić tych przypadłości, gdyż one wpisane są w nasze „być”. Należy ze spokojem umysłu i serca rozważyć miłość własną.

__


1. Konflikt interesów?


Konflikt pomiędzy miłością własną a samolubstwem jest tak częsty i niezmienny, ze nawet nie zdajemy sobie w pełni sprawy z tego, jakie wytwarza w nas napięcie. Istnieje on wśród wykształconych i niewykształconych, wśród duchownych i świeckich. Nawet duchowni, których uważamy za biegłych w tych sprawach, odczuwają zakłopotanie w tej materii. Istnieje wiele niejasności na ten temat, prowadzących do wielkiego niepokoju i problemów w ludzkim życiu oraz w związkach międzyludzkich.

Kiedy Chrystus i psychologowie mówią nam, by kochać siebie samego, wnioskujemy, ze jest to istota duchowego rozwoju. Tak jest w istocie, lecz jakże trudno jest wprowadzić to w życie. Chrystus nie udzielił nam dokładnych wskazówek co do tego, a psychologowie nie zawsze jasno stawiają tę sprawę i nie zawsze się zgadzają. W rzeczywistości, niektóre książki z dziedziny psychologii budzą w nas nieufność; popierają one filozofię egoizmu: najpierw ja, a potem inni. Dlatego też większość z nas działa ostrożnie. Często kwestionujemy nasze motywy postępowania w konkretnej sytuacji, zadając sobie pytanie: „Czyż nie jest to egoizm z mojej strony?” Po czym, by rozegrać sprawę bezpiecznie, postępujemy zupełnie odwrotnie lub w ogóle nie robimy nic, z czego ani jedno, ani drugie nie jest dobre.

Klasycznym przykładem jest poświęcająca się matka i żona, która nieustannie zaspokaja potrzeby dzieci i męża, niewiele troszcząc się o siebie. W taki sposób jej matka i babka okazywały swoją miłość. Taka jest właśnie rola dobrej matki i żony – wnioskuje ona na tej podstawie. Znaleźć czas dla siebie lub zrobić coś dla siebie byłoby egoizmem, wyzwalającym poczucie winy. Smutnym rezultatem tego jest rozwijający się egoizm dzieci i egocentryzm męża, z jednoczesną stopniową utratą jej własnego człowieczeństwa.

Wysiłek utrzymania się w roli osoby poświęcającej się dla innych sprawia, ze ludzie tacy stają się egocentrykami. Ich potrzeba bycia kochanym jest w sposób neurotyczny złączona z chęcią dogadzania wszystkim po to, by czuć się przez nich kochanym. Ponieważ tacy ludzie nie kochają samych siebie, są całkowicie uzależnieni od miłości innych. Ich poczucie własnej wartości i tożsamość są uwarunkowane tym, co inni o nich myślą i mówią. [c.d.n.]


○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○

mens cordis ▪ myśl serca ▪ mens cordis ▪ myśl serca ▪ mens cordis
myśl serca ▪ mens cordis ▪ myśl serca ▪ mens cordis ▪ myśl serca

○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○


163 ○●○ Czasami wydaje nam się, ze mieszka w nas dwóch różnych ludzi. Jeden, który wszystko doskonale czyni i tego człowieka prezentujemy światu. Jest też i ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy. W każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzny dysonans i niespójność. Każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie.

Dlaczego tak jest? Dlatego, ze człowiek nie jest Bogiem, nie jest też aniołem, ani jakąś nadistotą, a jedynie małym pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia. Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych. Ktoś, kto jest bezkrytyczny wobec samego siebie, będzie twardy i niezdolny wczuć się w innych. Nie będzie umiał nikogo pocieszyć, dodać odwagi i wybaczyć. Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażliwi, łagodni i delikatni w słowach, i wzajemnych kontaktach. [Phil Bosmans]

164 ○●○ Najpiękniejsze, co jest na świecie, to pogodne oblicze. [Albert Einstein]


_ __ ___ ____ _____ ______ ____________ _______________ ...cum Deo !


moisey b. drozd
2009-09-10


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.



Nie ma jeszcze komentarzy. Może Ty dodasz swój?




Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2248472