ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 474 ]     

●`MEDITATIO MORTALIS`● № 145 ‘Zaginiony Bóg’ [ esej ]


m. b. drozd
_


meditatio № 145 - ‘ Zaginiony Bóg ’



Nasza cywilizacja gubi się
w nowożytnej obsesji poszukiwania absolutnej pewności.
Gubimy nie tylko stare prawdy,
ale gubimy także naturalne zaufanie do Boga,
a w końcu gubimy samych siebie.
Zapewniam, ze to nie czas Apokalipsy!

Będę mówić tylko o chrześcijaństwie,
gdyż w nim widzę najbardziej sensowną relację
Stwórca - stworzenie - człowiek,
a nade wszystko idea religii chrześcijańskiej
zniosła urzeczowianie Boga.
Zgodnie z tą wizją, życie jest drogą, jest ewoluowaniem
ku większym wymiarom własnego człowieczeństwa.



Człowiek jest drogą.
Życie jego jest drogą.
Szczególna to droga.
Przewodnikiem jest Jezus i Jego Ewangelia.
Celem tej drogi jest nowy niepojęty świat,
nowe życie w zwierciadle Trzech Osób.

Bóg jest tajemnicą.
Wyrywa człowieka z jego „teraz” i prowadzi do tego,
czego jeszcze nie ma, a co jest obietnicą -
- to spełnienie się człowieka w Bogu
przez zgłębienie własnego przemijania.

Religia to droga.
Lecz jaka to droga? Właśnie.
Ta droga oznacza poznanie siebie,
odkrywanie i uczenie się miłości.
Religijność - i chcę to podkreślić -
która znosi problemy egzystencjalne,
religijność pojmowana jako forma
zewnętrznego ubezpieczenia na życie wieczne,
jest rodzajem handlu.
Takie bezosobowe i techniczne podejście do religii
było motywem konfliktu między Chrystusem a faryzeuszami.
Taka droga nie jest relacją przyjaźni ani z ludźmi, ani z Bogiem.

▪ ▪

Przypomina mi się tzw. zakład Pascala,
w którym niewielkim kosztem, za „drobną opłatą”
w postaci praktyk religijnych ma się osiągnąć
zysk nieskończony: życie wieczne.

Religijność budowana na lęku przed potępieniem,
uprzedmiotawia Boga i człowieka.
Lęk powoduje to,
że zaczynamy traktować siebie i innych jak rzeczy.
W rezultacie religia przeradza się w urządzenie,
które produkuje zbawienie,
zaś techniki religijne mają unieważnić własną śmierć.

Gdy człowiek sam swoimi zabiegami
organizuje sobie zbawienie,
to nie tylko jest to ponury obraz,
ale jest to herezja pelagianizmu.
Bóg nie jest wtedy osobą, ale przedmiotem,
kartą gwarancyjną w relacji do tych „zabiegów”.

Często stawiam sobie pytanie:
co jest podstawowym zadaniem teologii?
Wiem, ze jej brak i brak refleksji teologicznej sprawia,
że wiara może przestać być wiarą i stać się
‘jakimś’ przedziwnym rodzajem wiedzy,
wiedzy o mechanizmach „procesu życia”
w tym i w przeszłym świecie.
Wiara nie jest wiedzą - pisał Tomasz z Akwinu.
Wiedzę się zdobywa i ma się samemu,
zaś wiara przychodzi z zewnątrz.
Tajemnice wiary nie są dostępną człowiekowi wiedzą.
Są symbolami, gdyż wskazują na rzeczywistość
niewyrażalną, boską, transcendentną.
Są drogowskazami.
Teologia jest po to (i to jest jej głównym zadaniem),
aby religia mogła odnajdywać swe prawdziwe oblicze,
by nie upadała w system zabobonów,
by nie stawała się ideologią.

▪ ▪ ▪

Prawdy wiary
nie są poglądami na świat, na życie, na Boga.
Wiara jest raczej dążeniem umysłu do tajemnicy
i otwarciem na tajemnicę.
Wiara jest wyborem,
w którym umysł przystaje na coś,
czego sam nie pojmuje.
Jest rodzajem osobistej decyzji
i zaangażowania się w tajemnicę Boga,
gdyż całkowicie przekracza możliwości
ludzkiego pojmowania,
jest transcendentna,
jest rzeczywistością objawienia się samego Boga.

Prawdy wiary nie należą do porządku tego świata,
nie mogą być traktowane jak ludzka wiedza.
To byłoby bowiem poniżanie Boga
i redukowanie Go do poziomu stworzenia.


[ Wigilia Objawienia Boga, 18. o1. 2o11 ]

_ __ ___ ____ _____ ______ ___________ ________ ... święta ta Noc ...


moisey b. drozd
2011-01-18


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.


Piekne doswiadczenie Boga i Wiary oparte na Milosci i wsparte Miloscia... Dziekuje za te refleksje i prosze o wiecej. Z pozdrowieniami
Podpis: ak     e-mail:
Dodano: 2011-01-19 12:14:52  



Czytalem ten tekst po nastepnym wpisie. I wyrazam te sama opinie, iz teksty sa jedne z najwazniejszych we wspolczesnym Kosciele. I nie chodzi o instytucjonalizacje ale o konfesyjny wrecz marketing. Slowa o. Bogdana naprawde mi bardzo otwiera oczy, ubiera tak trafnie we wlasciwe slowa to, co mnie irytuje w mentalnosci chrzescijanskiej 21. wieku. Chyba bylo dosc czasu od Narodzenia Panskiego, aby wypracowac boza startegie, a nie biskupia, na nazywanie siebie chrzescijanami.
Podpis: p.laciuk     e-mail: p.laciuk@o2.pl
Dodano: 2011-01-24 20:44:08  



Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2540803