ks. Moisey B. Drozd - Dies Et Mens i Dziecięca Kraina
Dies Et Mens
moisey bogdan drozd

     D I E S   ET   M E N S   [ 724 ]     

» Zdjąć szatę « ▪ esej na Wielki Post ▪


m. b. drozd
_



» Zdjąć szatę «




esej na Wielki Post



„Jeśli chcecie uczcić Ciało Chrystusa, to nie lekceważcie Go dlatego, ze jest nagie. Nie czcijcie Chrystusa Eucharystycznego jedwabnymi ozdobami zapominając o innym Chrystusie, który za murami kościoła jest nagi i cierpi z zimna”.

[Jan Chryzostom (?’347 - ?’403), por. Homilia in Matthaeum, n. 50,3-4, PG 58]



Wszelki „wzrost”, a szczególnie wzrost wewnętrzny, nie bierze się z nakładania na siebie jakichś duchowych szat. Wzrost bierze się ze zdejmowania i usuwania, przestawania, nierobienia czegoś i pozwalania sobie, by zejść do ‘sedna’ albo nawet wpaść ‘w sedno naszej żyjącej istoty’.


1. Ewangelia ma budzić z uśpienia i budować myślenie w postaci głębokich refleksji. Nie można redukować ewangelicznej treści i przesłania do tego, co wolno człowiekowi robić, a czego nie powinien, bądź czego nie może robić. Owszem, Ewangelia o tym wspomina, lecz jako następstwo czegoś znacznie pierwszego i podstawowego – dobra.

W czym tkwi psychologiczny fenomen Jezusa Chrystusa? W tym, ze w ludzkim wnętrzu dostrzegał dobro i to dobro wydobywał z każdego człowieka, który był z Nim w bezpośredniej relacji Ewangelicznego Wydarzenia. Jezus nie pouczał. Nie wypytywał. Był obecny. Był zatroskany, zaś był krytyczny do obłudy, pozorów, maskowania, etc. Co z tego, ze faryzeusze czynili niezwykle starannie zewnętrzne praktyki religijno - pokutne, zachowując tym samym literę prawa (Tory). Koncentracja na tych praktykach była tak absorbująca, ze oddzielała ich coraz bardziej od drugiego człowieka, od jego „Własnej Opowieści”. Zapomnieli bowiem o kimś innym – drugim człowieku (dobrym przykładem jest przypowieść Jezusa o faryzeuszu i celniku, Łk 18, 9-14).

2. Wieki Post to „czas znikania”. Człowiek, chyba każdy, ma interesującą „Własną Opowieść”, którą mógłby bardzo ciekawie opowiedzieć komuś innemu. Własna Opowieść … Ażeby ją dostrzec, wydaje mi się, potrzeba zejść na bok. W miarę jak będę znikał, będę stawał się coraz bieglejszy we własnej historii. Opowieść wtedy zaczyna mieć większą siłę, zasięg i wpływ. Prawdę mówiąc, zacznie dziać się w świecie rzeczywistym. Pojawi się nadzieja, ze w zatracaniu samego siebie jest jakiś większy plan, misterium, całość, do której się przyczyniam i którą - dosłownie - tworzę z własnego ciała i duszy.

Żyć rzeczywiście? Co to znaczy? To nie wstydzić się „Własnej Opowieści” przed sobą, przed innymi, przed światem, przed Innym. Akceptacja siebie jest powrotem do sedna własnej istoty – czyli dobra. Człowiek jest dobry, bo jest obrazem Nieskończonego. Dlaczego zamazuje ten obraz? Oto jest pytanie? Czy jest odpowiedzialny za swój szyfr genetyczny, za rodziców, specyfikę czasu niemowlęctwa, środowisko czasu dziecięctwa, szkołę, itd. ? Nie, nie jest odpowiedzialny za „twardy dysk” (przepraszam za trywializm), ale jest odpowiedzialny za „oprogramowanie twardego dysku”. Wielki Post – to właśnie te chwile, w których możemy dokonać „korekty” we Własnej Opowieści.

3. Gdy zejdę do sedna siebie, pojawią się pytania: Czy mogę poddać się innym lub Innemu? Czy uczynię to? Gdzie jest mój kres, granica? Jak wiele gotów jestem stracić z siebie i dla Niego? Jak bardzo powinienem wyciszyć się, „spustoszeć”, aby Słowo Ewangelii – „Jego Opowieść” mogły popłynąć przeze mnie?

I dalej jeszcze: Tajemnica, jaka stoi za zakończeniem? Całkowite zaufanie Słowu? A co, jeśli nie nadejdzie koniec, póki cały czas nie rozpłynie się w wieczności, we wcieleniu i w zapisie Historii w naszym ciele? To o wiele sensowniejsze pytania, niż sprowadzanie Wielkiego Postu do takiej samej - w istocie - retoryki, którą zastał Chrystus w Izraelu. Wielki Post to nie „supermarket”, w którym możemy „coś” oddać, aby „coś” kupić.

4. Piszę tak dlatego, gdyż jestem święcie przekonany, iż najważniejszą sferą jaką porusza Chrystus – to ludzkie serce. Poprzez przebudzenie się, odrodzenie się, zmianę stylu wewnętrznego życia, Jezus z Nazaretu stanie się Gościem mojego serca i spożywać będzie ze mną Wieczerzę, okrytą tajemnicą. Zwróćmy uwagę, ze Jezus, w swojej historii na Ziemi, ani razu nie mówił Apostołom o technice postu. Gdy mówił im o poście, to jako środku, a nie celu drogi do Boga. A gdy szedł modlić się, szedł sam i nie zabierał ze sobą Uczniów mówiąc im: „Popatrzcie teraz, jak Syn Człowieczy się modli” . Nic podobnego! Syn Człowieczy na temat postu tak oto mówił do faryzeuszy:

« Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Potem przywołał do siebie tłum i rzekł do niego: „Słuchajcie i chciejcie zrozumieć. Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to go czyni nieczystym”. Wtedy przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Wiesz, ze faryzeusze zgorszyli się, gdy usłyszeli to powiedzenie?” On zaś odrzekł: „Każda roślina, której nie sadził mój Ojciec niebieski, będzie wyrwana. Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną” ». [Mt 15, 7-14]

5. Wielki Post to potrzebny czas dla człowieka. Głęboka refleksja dobrze zrobi każdemu, wierzącemu w Boga i niewierzącemu w Niego. Obym tego wewnętrznego czasu nie przegadał. A to, co mam jeść, a czego nie, podpowie serce. Najważniejsze, aby w wyobraźni Własnej Opowieści nie zjadać codziennie wagony ludzi. Gdy zaś ‘pewność siebie’ zacznie mną rządzić, oddal ten kielich pewności ode mnie, Panie, bo ‘pewność siebie’ to początek erozji duszy.

M o d l i t w a


Jezusie, Poruszycielu porządków losu, bądź Niepokojem naszych dusz, bowiem Ty sam, zanim zostałeś złożony do grobu, pragnąłeś zatracić się w okazywaniu czci Bogu, w cieniu jego Ducha, w woli swego Ojca, w służbie i posłuszeństwie swoim ziemskim przyjaciołom i w głębinach historii i czasu.

Zniknijmy wraz z Tobą i w Tobie.
Jeśli pójdziemy z Tobą na śmierć, zatracając samych siebie w posłuszeństwie i zaufaniu, to i z Tobą powstaniemy pierwszego dnia tygodnia,

przed świtem … … …


Amen



[ o6. o3. 2o11 ]

_ __ ___ ____ _____ ______ ___________ ______________ … cum Deo … …


moisey b. drozd
2011-03-07


Możesz dodać swój komentarz.

Podpis:   
E-m@il:   

Proszę wpisać nazwę stolicy Polski (antyspam):


Nie bierzemy odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące indywidualnymi opiniami i poglądami osób je zamieszczających, za które ponoszą oni pełną odpowiedzialność zarówno w sferze prawnej jak i moralnej.
Zastrzegamy sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny.



Nie ma jeszcze komentarzy. Może Ty dodasz swój?




Pozostałe wpisy:

 
Dies Et Mens
Dzień i Myśl

O mnie
Dies Et Mens
Dziecięca Kraina
Kontakt

Dies Et Mens i Dziecięca Kraina - ks. Moisey Bogdan Drozd © 2012
O mnie | Dies Et Mens | Dziecięca Kraina | Kontakt



2524573